Ten post jest skierowany głównie do miłośników analogowej fotografii. Omówię kilka problemów z jakimi możemy się spotkać podczas fotografowania na materiałach analogowych.
Co jest ważne i o czym trzeba pamiętać?
- klisza nie może być przeterminowana
- slajdy wymagają idealnego naświetlenia
- slajdy wywołujmy w dobrym labie (tanio nie znaczy dobrze)
- skanowany materiał powinien być wolny od zanieczyszczeń
- do skanowania przyda się niezłej jakości skaner
- zeskanowany slajd retuszujemy
Klisza ma termin ważności? Oczywiście, znajdujące się w niej substancje chemiczne nie są trwałe oraz stabilne i po dłuższym czasie mogą zmienić swoje właściwości. Efekty mogą być różne, spadek czułości, błędne oddanie barw, utrata odporności mechanicznej (starzenie się podłoża). W przypadku slajdów najczęściej spotkamy się z degeneracją barwników co skutkuje widocznym zafarbem na zdjęciach – często całe zdjęcie przybiera różowo fioletowy odcień.
Jeśli decydujemy się na uwiecznienie ważnych dla nas chwil czy po prostu sfotografowanie krajobrazu to zadbajmy o dobre naświetlenie. Slajdy niestety nie pozostawiają tak dużego marginesu błędu jak materiały negatywowe. Przyda się zewnętrzny światłomierz oraz sprawna migawka, która trzyma czasy. Prześwietlenie o pół działki może całkowicie zniszczyć nasze zdjęcie.
Po zrobieniu zdjęć najlepiej jak najszybciej wywołać film. Jeśli nie mamy takiej możliwości, naświetlone filmy trzymajmy zamknięte w lodówce w jakimś szczelnym pojemniku. Niższa temperatura spowalnia rozkład obrazu utajonego. W warunkach domowych raczej nie uda nam się wywołać slajdów – oddajmy je lepiej do specjalistycznego labu (najlepiej aby nie był to lab w markecie). Regularna wymiana chemii, oraz czyste maszyny to podstawa jeśli chcemy cieszyć się wysokiej jakości przezroczami.
Przed przystąpieniem do skanowania warto zaopatrzyć się w rękawiczki oraz pęsetę – w żadnym wypadku nie dotykajmy przezroczy palcami (zanieczyszczenia oraz drobiny tłuszczu z palca mogą skutecznie zniszczyć piękne zdjęcia) – wypłukanie odbitych palców może być bardzo trudne. Zadbajmy także o czystośc w pomieszczeniu gdzie będziemy skanować, kurz i inne zanieczyszczania będzie widać. Jak wiadomo im mniej kurzu ty mniej czasu spędzimy podczas retuszu.
Fajnie aby nasz skaner posiadał przystawki ułatwiające skanowanie klisz, oraz posiadał możliwość redukcji kurzu oraz zarysowań. Skanujmy w najwyższej możliwej rozdzielczości optycznej (nie interpolowanej) naszego skanera. Najlepiej skorzystać z 48bitowego formatu wyjściowego jeśli chodzi o materiały kolorowe lub 16bitowej skali szarości w przypadku materiałów czarno-białych.
Po zeskanowaniu może się okazać, że oprogramowanie nie usunęło wszystkich zanieczyszczeń oraz zarysowań. Będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość i wstemplować te wszystkie niedoskonałości. Zeskanowany materiał wymaga także wyostrzenia. Ja do materiałów średnio formatowych używam Marki wyostrzającej w Photoshopie: Amount (liczba) 400-500%, Radius (promień) 2-2,5 px oraz threshold (próg) 0-3. Oczywiście nie będą to uniwersalne wielkości dla każdego filmu dla każdego skanera. Trzeba trochę poeksperymentować i znaleźć odpowiednie wartości.
A oto jak wygląda przeterminowany materiał pozytywowy, zeskanowany w rozdzielczości 4800dpi. Plik celowo nie został poddany retuszowi. Wstawiam także 100% powiększenie na którym doskonale widać kurz i inne zabrudzenia.
Czytaj dalej




