Ten wpis jest skierowany raczej do osób, które z fotografii się utrzymują i szybki komputer jest niezbędnym narzędziem pracy. Wiele osób niestety bagatelizuje rolę komputera w procesie obróbki zdjęć i wykonuje retusz na starych niezbyt szybkich maszynach. Postęp technologiczny przyniósł nam ostatnio dyski, które zamiast wirujących talerzy do magazynowania danych wykorzystują kości pamięci. Jest to rozwiązanie, które bije na głowę zwykłe twardziele pod wieloma względami:
- szybkość odczytu, zapisu oraz czas dostępu

- niewielkie rozmiary oraz masa
- minimalny pobór prądu
- zero hałasu
Niestety, obecnie dyski ssd mają dwie dość poważne wady: są drogie oraz posiadają małe pojemności. Jeśli jednak denerwuje Cię twój PC lub laptop to przemyśl zakup takiego dysku. Za kwotę około 800zł można dzisiaj kupić bardzo szybki dysk SSD o pojemności 128GB, co wystarczy na instalację na nim systemu operacyjnego, pakietu aplikacji, w tym np. Adobe Photoshop. Zostanie też miejsce na bieżące fotografie do obróbki. Postanowiłem zrobić dla Was test i porównać szybkości dysku SSD z macierzą dyskową raid 0, jakiej wczesniej używałem do obróbki i magazynowania zdjęć.
Dla mniej obytych ze sprzętem komputerowym – macierz RAID 0, to rodzaj specjalnego połączenia dysków, gdzie zapis jak i odczyt danych odbywa się na każdym z dysków macierzy jednocześnie. W efekcie mamy zsumowaną pojemność oraz większą wydajność. Możemy w ten sposób łączyć 2,3,4 lub więcej dysków – ważne tylko aby miały tą samą pojemność, a najlepiej jakby były to takie same modele. Moja stara macierz składała się z 3 dysków 320gb, miałem więc do dyspozycji ponad 900gb powierzchni oraz 3x większą wydajność w porównaniu do pojedynczego dysku. Swego czasu było to na prawde wydajne rozwiązanie.
Postanowiłem przeprowadzić test polegający na konwersji 490 plików raw z nikona d700 (12mpix) do jpeg, wraz ze zmianą rozdzielczości oraz wyostrzaniem. Użyte oprogramowanie to Adobe Photoshop Cs5 oraz windows 7 64bit. Komputer był wyposażony w procesor intel i7 860 oraz 12gb pamięci ram.

Jak widać dysk ssd świetnie poradził sobie z tym zadaniem, różnica sięgała 9 minut. Łatwo policzyć, że w przypadku macierzy konwersja jednego zdjęcia zajęła 3,2 sek oraz 2,4sek na dysku ssd. Te 1,2 sekundy może robić sporą różnicę jeśli w ciągu roku robimy np 30 tyś zdjęć. Oczywiście sama konwersja to nie wszystko, dysk ssd pozwala na szybsze uruchamianie programów, a także sprawniejsze ich działanie. Drugi nieco inny test przedstawia szybkość startu systemu:

Tutaj różnica jest jeszcze bardziej widoczna. Kiedy komputer z klasycznym dyskiem twardym będzie jeszcze ładować pliki, my wyposażenie w nowoczesny dysk ssd możemy już przeglądać nowe wiadomości email
Należy oczywiście pamiętać, że faktyczny wrost wydajności będzie jeszcze większy, z uwagi na to, że większość użytkowników posiada zwykłe dyski twarde nie połączone w macierze. Największy szok przeżyją posiadacze laptopów, w których dyski są wolniejsze od ich desktopowych odpowiedników.
Jeśli zawodowo zajmujesz się robieniem i obróbką zdjęć czy materiału video to z czystym sumieniem mogę polecić ci zakup nowych dysków ssd. Są warte swojej ceny, w końcu czas to pieniądz.
Czytaj dalej