Bez zbędnych wstępniaków, chciałbym przedstawić Wam drodzy czytelnicy, 3 bardzo fajne aparaty, które ucieszą amatorów jak i osoby bardziej obyte z fotografią.
Leica to firma legenda, to Ferrari wśród producentów aparatów fotograficznych. Jeśli nie stać nas na model M-9 to możemy pozwolić sobie na kompakta – za około 3000zł staniemy się posiadaczami niesamowitego sprzętu, dodatkowo producent dorzuca oryginalną wersję Adobe Lightroom – o wartości bagatela 1000zł. Aparat charakteryzuje się prostym oraz eleganckim designem, wspaniałą ergonomią, no i posiada piękny czerwony emblemat. Zakup tego sprzętu może być początkiem wielkiej miłości
Z pozoru wygląda niewinnie, jak przeciętny kompakt, których wszędzie jest pełno. Nic bardziej mylnego, aparat został wyposażony w doskonały obiektyw – LEICA DC VARIO-SUMMICRON 5.1–19.2 mm f/2–3.3 ASPH, co jest odpowiednikiem 24-90mm w aparacie małoobrazkowym 35mm. W środku siedzi sensor CCD o rozdzielczości 10mpix oraz o zakresie czułości od 80-12,800 (limitowane do 3mpix). Warto wspomnieć o wsparciu formatu RAW. Całkiem nieźle jak na kompakta, dodatkowo możemy kręcić nim filmy w rodzielczości 1280 x 720 60i (AVCHD), a przełącznikiem przy obiektywie wybierzemy formaty zdjęcia (1:1, 3:2 oraz 16:9). Przykładowe zdjęcia jakie potrafi zrobić to cudo znajdziecie tutaj.
-
Panasonic Lumix DMC-LX5
Kolejnym godnym polecenia jest kompakt od Panasonica, model LX5.
Niestety nie będę tutaj dużo pisał, bo wszystko co trzeba wiedzieć, to fakt iż mamy do czynienia z identyczną niemal konstrukcją co w przypadku aparatu Laica D-Lux 5. Różnice są naprawdę niewielkie, lumix posiada wyprofilowany chwyt, którego brak w Leice poza tym wszystko jest takie same. Dobrych wiadomości nie koniec, kupimy go za połowę ceny D-luxa 5. Idealnie widać, że czasami płaci się tylko za markę. Jeśli masz gruby portfel kup Leice, zaspokoisz swoje ego i będziesz obiektem wielu spojrzeń. Jeśli po prostu chcesz robić zdjęcia kup lumixa, a za pozostałe pieniądze zainwestuj w sprzęt bądź po prostu pojedź na wycieczkę
Fuji X10 to kolejny kompakt, który chciałbym przedstawić, cechuje go oldschoolowy wygląd, stylizowany jest na aparat analogowy. W środku znajdziemy 12mpix matrycę CMOS, oraz doskonały i bardzo jasny (f2.0 – f2.8) obiektyw o efektywnej ogniskowej od 28-112mm. Aparat posiada szeroką gamę czułości – od 100 do 12,800 (ten ostatni tryb jest limitowany do 3mpix, podobnie jak w panasonicu i leice). Do dyspozycji mamy Jpegi lub Rawy, a dodatkowo aparat umozliwia kręcenie filmów full hd w 30 kl/s. Warto też wspomnieć o pierścieniu umożliwiającym ręczne nastawienie ostrości – w kompaktach to niespotykana rzecz. Próbkę możliwości tego sprzętu zobaczymy tutaj. Za X10 musimy zapłacić około 2200zł, jest więc nieco droższy od panasonica.
Myślę, że te 3 aparaty powinny zainteresować amatorów fotografii, łączą one ze sobą małe rozmiary oraz wagę oraz spore możliwości. Niewątpliwą zaletą jest także ich oryginalny, charakterystyczny wygląd a także niezbyt wygórowana cena. Mówimy tu o sprzęcie, który będzie nam służył na co dzień, ale świetnie spisze się także w podróży oraz podczas kręcenia filmów. Osobiście skłaniałbym się ku produktowi fuji, ze względu na najjaśniejszy obiektyw oraz możliwość ręcznego ustawienia ostrości, dzięki czemu przy odrobinie wysiłku i pomysłowości uzyskamy niesamowite efekty.
Czytaj dalej




