content top

Wytrzymałość lustrzanek cyfrowych, nie ma się czego obawiać.

Czy zastanawiałeś się kiedyś jak bardzo wytrzymały jest Twój aparat? Co stanie się, gdy przypadkowo spadnie czy też zostanie zalany? Okazuje się, że lustrzanki potrafią wiele znieść i wcale nie trzeba się z nimi obchodzić jak z jajkiem. Oczywiście nie znaczy to, że od dzisiaj zaczynam rzucać moim nikonem czy canonem, ale myślę że taka wiedza oraz świadomość może dodać nam odwagi i pewności podczas ekstremalnych sesji. Oczywiście im aparat lepszy tym więcej zniesie, jednak obudowa wykonana ze stopu magnezu oraz mocnego plastiku nie jest krucha jak chińska porcelana. Niestety filmik jest po angielsku, jednak mam nadzieje, że większość z Was sobie poradzi – zobaczcie sami.

 

Co zniosły Wasze aparaty? Opiszcie swoje wypadki i uszkodzenia :)

 

Czytaj dalej

Masz komputer do obróbki zdjęć, koniecznie dokup dysk ssd!

Ten wpis jest skierowany raczej do osób, które z fotografii się utrzymują i szybki komputer jest niezbędnym narzędziem pracy. Wiele osób niestety bagatelizuje rolę komputera w procesie obróbki zdjęć i wykonuje retusz na starych niezbyt szybkich maszynach. Postęp technologiczny przyniósł nam ostatnio dyski, które zamiast wirujących talerzy do magazynowania danych wykorzystują kości pamięci. Jest to rozwiązanie, które bije na głowę zwykłe twardziele pod wieloma względami:

  • szybkość odczytu, zapisu oraz czas dostępu
  • niewielkie rozmiary oraz masa
  • minimalny pobór prądu
  • zero hałasu

Niestety, obecnie dyski ssd mają dwie dość poważne wady: są drogie oraz posiadają małe pojemności. Jeśli jednak denerwuje Cię twój PC lub laptop to przemyśl zakup takiego dysku. Za kwotę około 800zł można dzisiaj kupić bardzo szybki dysk SSD o pojemności 128GB, co wystarczy na instalację na nim systemu operacyjnego, pakietu aplikacji, w tym np. Adobe Photoshop. Zostanie też miejsce na bieżące fotografie do obróbki. Postanowiłem zrobić dla Was test i porównać szybkości dysku SSD z macierzą dyskową raid 0, jakiej wczesniej używałem do obróbki i magazynowania zdjęć.

Dla mniej obytych ze sprzętem komputerowym – macierz RAID 0, to rodzaj specjalnego połączenia dysków, gdzie zapis jak i odczyt danych odbywa się na każdym z dysków macierzy jednocześnie. W efekcie mamy zsumowaną pojemność oraz większą wydajność. Możemy w ten sposób łączyć 2,3,4 lub więcej dysków – ważne tylko aby miały tą samą pojemność, a najlepiej jakby były to takie same modele. Moja stara macierz składała się z 3 dysków 320gb, miałem więc do dyspozycji ponad 900gb powierzchni oraz 3x większą wydajność w porównaniu do pojedynczego dysku. Swego czasu było to na prawde wydajne rozwiązanie.

Postanowiłem przeprowadzić test polegający na konwersji  490 plików raw z nikona d700 (12mpix) do jpeg, wraz ze zmianą rozdzielczości oraz wyostrzaniem. Użyte oprogramowanie to Adobe Photoshop Cs5 oraz windows 7 64bit. Komputer był wyposażony w procesor intel i7 860 oraz 12gb pamięci ram.

Jak widać dysk ssd świetnie poradził sobie z tym zadaniem, różnica sięgała 9 minut. Łatwo policzyć, że w przypadku macierzy konwersja jednego zdjęcia zajęła 3,2 sek oraz 2,4sek na dysku ssd. Te 1,2 sekundy może robić sporą różnicę jeśli w ciągu roku robimy np 30 tyś zdjęć. Oczywiście sama konwersja to nie wszystko, dysk ssd pozwala na szybsze uruchamianie programów, a także sprawniejsze ich działanie. Drugi nieco inny test przedstawia szybkość startu systemu:

Tutaj różnica jest jeszcze bardziej widoczna. Kiedy komputer z klasycznym dyskiem twardym będzie jeszcze ładować pliki, my wyposażenie w nowoczesny dysk ssd możemy już przeglądać nowe wiadomości email :)

Należy oczywiście pamiętać, że faktyczny wrost wydajności będzie jeszcze większy, z uwagi na to, że większość użytkowników posiada zwykłe dyski twarde nie połączone w macierze. Największy szok przeżyją posiadacze laptopów, w których dyski są wolniejsze od ich desktopowych odpowiedników.

Jeśli zawodowo zajmujesz się robieniem i obróbką zdjęć czy materiału video to z czystym sumieniem mogę polecić ci zakup nowych dysków ssd. Są warte swojej ceny, w końcu czas to pieniądz.

Czytaj dalej

100 lat temu w Ameryce też robiono sweet focie

Chciałbym Wam pokazać jak 100 lat temu robiło się sweet focie z koleżankami:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A tak robi się to dzisiaj:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Może ten wpis nie wygląda zbyt normalnie, ale warto jednak zwrócić uwagę na rzekomy postęp który dokonał się w ciągu ostatnich 100 lat. Czy aby na pewno idziemy do przodu?

Czytaj dalej

Nowy wygląd :)

Mam nadzieję, że spodobał Wam się nowy wygląd strony. Niedługo nowe artykuły i porady dla entuzjastów fotografii i nie tylko.

Przy okazji została włączona możliwość komentowania wpisów. Zapraszam wszystkich do dyskusji i wymiany informacji.

Czytaj dalej

Kompozycja a odbiór zdjęć.

O percepcji słów kilka.

Odbiór zdjęcia w dużej mierze zależy od tego jakiej jesteśmy narodowości. Bzdura? Nie do końca. Chodzi tu przede wszystkim o przyzwyczajenie się naszego mózgu do sposobu czytania samego tekstu. Nie mówimy tu jeszcze o obrazie fotograficznym. Europejczycy czy amerykanie są przyzwyczajeni do znanego nam czytania od lewej do prawej, z góry na dół. Od dziecka uczymy się czytać w ten sposób, i nasz umysł uznaje to za coś naturalnego. Podczas oglądania fotografii, dzieł malarstwa czy też filmów podświadomie stosujemy te zasady. Oglądamy obraz idąc od lewej i od góry do prawej w dół. Tak więc komponując zdjęcia należy zwrócić uwagę, kto będzie odbiorcą naszych prac. Jeśli trafiamy do Polaków, to układajmy obraz tak aby był łatwo „przyswojony” przez zmysł wzroku. Prowadźmy widza od lewej do prawej. Pozwólmy w naturalny sposób obejrzeć całe zdjęcie zwracając uwagę na mocne punkty obrazu. W krajach arabskich oraz na wschodzie naturalną rzeczą jest czytanie od prawej do lewej. Odbiór naszego zdjęcia w innych krajach czy kulturach może być diametralnie inny. Możemy to zaobserwować oglądając prace artystów ze wschodu. Fotografie wykonane przez nich różnią się nieco kompozycją, dla nas mogą się wydać niezrozumiałe i nienaturalne. Oczywiście temat jest o wiele bardziej rozległy jednak nie będziemy się tu wdawać w szczegóły :)

Czytaj dalej

Umiar w fotografii.

Rewolucja cyfrowa w fotografii przyniosła nam użytkownikom aparatów wiele dobrego, ale zaszczepiła w nas tez złe nawyki. Jednym z negatywów, o których chcę tu więcej napisać jest brak umiaru w fotografowaniu oraz podczas edycji zdjęć.

 

Jeszcze nie tak dawno bo 10 lat temu, jadąc na wycieczkę większość z nas zabierała aparat analogowy oraz kilka rolek filmu, a każda z nich mieściła 35 klatek. W zestawieniu z pojemnością kart pamięci i możliwością zapisania na nich nawet tysięcy zdjęć jest to liczba bardzo mała. A jednak ludzie żyli, mieli się dobrze i robili wspaniałe fotografie. Jak to możliwe? Chodzi tu o umiar.

Ile razy zdarzyło nam się przywieźć z wyjazdu wakacyjnego kilkaset zdjęć po prostu pstrykniętych, bo może coś wyjdzie. Problemów tu jest kilka. Po pierwsze tak duża ilość zdjęć wymaga sporo czasu w celu wybrania tych najlepszych. Jak już wybierzemy te najlepsze to okazuje się, że jest ich ledwie 5-10%. Reszty jednak nie usuwamy, „bo może kiedyś coś z nich się zrobi”. Kolejny problem to obróbka tak dużej ilości zdjęć. Paradoksalnie im więcej zdjęć robimy tym więcej błędów popełniamy, i tym trudniej jest na etapie edycji coś naprawić. A możemy skorygować chociażby kompozycję, odpowiednio kadrując zdjęcie. Mamy też pewien margines błędu jeśli chodzi o ekspozycję. Wykonując nawet kilka nieskomplikowanych operacji na jednej fotografii poświęcimy jej kilka minut. Tych wybranych jest jednak 100 z 1500 zdjęć zrobionych podczas wakacji. Po kilkunastu zdjęciach zwyczajnie odechciewa się dalszych korekt i zostawiamy to jak jest. Zdjęcia leżą na dysku, zajmując miejsce a po jakimś czasie w ogóle zapomnimy o ich istnieniu. Niestety ten scenariusz jest dość powszechny, a wszytko dzięki postępowi jaki się dokonał w ciągu ostatnich kilku lat.

Kiedyś dużo oznaczało:

 

Wywołanie takiej ilości filmów oznaczało bardzo duży wydatek. Dobrze było też zrobić wglądówki co też nie było tanie.

 

Teraz, kiedy zmieniło się medium zapisu, zobaczymy taki obrazek:

 

 

Dzisiaj robienie zdjęć praktycznie nic nie kosztuje, a efekty widzimy na aparacie lub ekranie komputera – również za darmo.

 

Cóż więc począć?

Zachować umiar :)

Na wakacje weźmy jedna kartę pamięci, na której zmieści się powiedzmy 500 zdjęć. Jakość plików ustawmy na maksymalną, lub jeśli mamy możliwość zapisujmy w Rawach. Da nam to dodatkową elastyczność w razie jakiś błędów dotyczących chociażby naświetlenia. Zastanawiajmy się przed naciśnięciem spustu. Czy faktycznie warto sfotografować? Czy warto zrobić serię 8 zdjęć, a może lepiej wyczekać na odpowiedni moment? Kasujmy nieudane fotografie już w aparacie. Stosujmy zasady kompozycji. Nie liczy się ilość ale jakość! Oszczędzimy nasz cenny czas oraz miejsce na dysku, co również wiąże się z jakimiś kosztami. W efekcie będziemy mieli wyselekcjonowane zdjęcia, zanim zrzucimy je na dysk komputera. Tam najlepiej jeszcze raz zrobić selekcję i zostawić tylko te najlepsze, i je obrobić aby były najbliżej ideału.

 

I to by było na tyle, uciekam porządkować zdjęcia na moim dysku twardym ;)

Czytaj dalej
content top