content top

Komputer do obróbki – PC czy Mac?

Ostatnio podzieliłem się z Wami, moimi odczuciami po zakupie dysku ssd. Dla tych, którzy nie czytali tamtego wpisu powiem tylko, że dysk jest wart każdych pieniędzy jeśli zajmujesz się obróbką zdjęć oraz jeśli cenisz swój czas. Dzisiaj chciałbym podać przykładową konfigurację komputera jaki warto kupić jeśli zajmujesz się obróbką zdjęć.

Zanim jednak opiszemy poszczególne komponenty chciałbym poruszyć pewną drażliwą kwestię – komputery Apple. Mac’i są ostatnio w Polsce coraz bardziej popularne, utarło się, że są szybkie i niezawodne – i prawdziwy grafik czy fotograf pracuje na mac’u. Oczywiście jest w tym sporo prawdy, z tą tylko różnicą, że komputery PC – tzw. blaszaki również świetnie nadają się do tego fachu i za ułamek ceny mac’a pro możemy złożyć komputer, który odstawi go pod względem wydajności. Po prostu  mac pro dodaje + 50 do lansu, a klient jest w stanie zapłacić za nasze usługi dużo więcej – tylko czy to wszystko jest warte wydawania masy pieniędzy dla szpanerskiego nadgryzionego jabłka? Mac’i sa popularne w USA a ostatnio także w Wielkiej Brytanii, z jednego powodu, są tam dużo tańsze, a ludzie przyzwyczaili się do wygody jaką oferują. Kupują jeden sprzęt, z konkretnym oprogramowaniem i nic ich nie obchodzi – to cała tajemnica komputerów Apple. Tu warto też wspomnieć co się dzieję, kiedy nasz kochany Mac jednak się zepsuje. Jeśli nie chcemy utracić gwarancji, zanosimy cały komputer do serwisu, gdzie usterka zostanie naprawiona. Tyczy się to w szczególności iMac’ów – czyli modeli ze zintegrowanym monitorem. Padnie nam kamerka internetowa, to wysyłamy całość. W przypadku komputera Pc, wyciągamy daną część i wymieniamy na nową – oczywiście wszystko zależy od warunków gwarancji, ogólnie rzecz biorąc jest jednak dużo łatwiej.

 

Szperając trochę po sieci znalazłem ofertę Mac’a Pro z następującymi wnętrznościami:

Mac Pro 2x 2,4GHz Quad-Core Intel Xeon/32GB/1TB/ATI Radeon 5770 1GB – wszystko to za jedyne 16 tyś zł!!!!

 

Wszystko fajnie mamy 2 dość dobre CPU, dużo pamięci ram oraz w miarę pojemny dysk twardy. Szybki dysk SSD jest jednak w opcji i to pewnie za niezłą dopłatą.   Zastosowana karta graficzna to także kpina. Ktoś zaraz powie, że przecież ten komputer nie jest do grania i dobra karta graficzna nie jest potrzebna! Nie wiem czy wiecie ale nowy pakiet Adobe Cs5, jak i wiele innych aplikacji, wspiera sprzętową akcelerację GPU, czyli wykorzystuję naszą kartę graficzną aby dopalić proces obróbki materiału wideo czy zdjęć. Świetnie sprawdzają się tu karty graficzne z procesorami nVidia – wspierające technologię CUDA, z której to korzysta coraz więcej aplikacji. Oprócz tego w tym cudownym Mac’u brakuje jeszcze portów USB 3.0, które stają się coraz popularniejsze, o wypalarce blu-ray nie wspomnę.

Policzmy teraz ile kosztowałby podobny komputer PC, złożony z dostępnych w różnych sklepach części:

  • płyta główna EVGA Classified Super Record 2 (SR-2) – około 2800zł
  • 2 procesory Intel® Xeon® E5640 (2.66 GHz, 12 MB Cache, 5.86 GT/s) – w sumie około 6900zł
  • 48 GB pamięci ram – 12x 4GB DDr3 (1333MHz) – około 1000zł
  • dysk 2Tb 7200 obr – około 550zł
  • 2 dyski ssd – łącznie 256GB pojemności – połączone w raid 0 – około 1500zł
  • karta graficzna GeForce GTX 580 – 1,5GB pamięci – 0koło 2000zł
  • zasilacz BE QUIET DarkPower Pro P8 – około 1000zł
  • obudowa w zależności od upodobań – od 400zł
  • nagrywarka Blu-Ray – około 300zł
  • klawiatura, mysz – 300zł
  • system operacyjny – od około 300zł za standardową licencję Windows 7

SUMA: około 17 tyś zł

Nasz komputer jest 1000zł droższy od Mac’a, w środku mamy podobny procesor (w sumie 8 rdzeni oraz 16 wątków – taktowanie 2,66GHz – łącznie 21,28 GHz mocy obliczeniowej) do tego 48GB pamięci ram, 2 dodatkowe dyski SSD połączone w macierz raid 0 – dla najwyższej wydajności podczas obróbki. Zestaw uzupełnia topowy model karty graficznej nVidia, który dzięki 512 jednostką CUDA dopali obliczenia podczas renderowania materiału video, grafiki 3d czy też obróbki zdjęć. W wolnej chwili sprzęt pozwoli uruchomić nam każdą grę w rozdzielczości full hd w pełnych detalach. Płyta główna pozwala na dorzucenie kolejnych kart graficznych w razie potrzeby. Znajdziemy tu także porty Sata 3 oraz USB 3.

Oczywiście można złożyć tańszy i nadal tak mocny komputer do obróbki, przedstawmy inną konfigurację:

  • 6 rdzeniowy procesor Intel Core i7-3930K 3,2 GHz lga 2011 – około 2400zł
  • płyta główna Asus P9X79 Deluxe X79 około 1400zł
  • 32 GB pamięci ram DDr3 (1833MHz) – około 1200zł
  • dysk 2Tb 7200 obr – około 550zł
  • 2 dyski ssd – łącznie 256GB pojemności – połączone w raid 0 – około 1500zł
  • karta graficzna GeForce GTX 570 – 1280MB pamięci – 0koło 1400zł
  • zasilacz BE QUIET DarkPower Pro P8 – około 1000zł
  • nagrywarka Blu-Ray – około 300zł
  • klawiatura, mysz – 300zł
  • system operacyjny – od około 300zł za standardową licencję Windows 7

SUMA: około 10 tyś zł

Konfiguracja ta różni się od poprzedniej nieco mniejszą ilością pamięci ram (32gb) oraz procesorem – tutaj mamy jeden 6 rdzeniowy procesor (12 wątków) ale o taktowaniu 3,2GHz (19,2 GHz mocy obliczeniowej). Pozostałe komponenty niewiele się różnią, warto jedynie wspomnieć o nieco gorszej karcie graficznej. W tym przypadku moc możemy podnieść nieco taktowanie procesora – spokojnie wyciśniemy z niego stabilne 3,5GHZ, co przełoży się na 21GHz sumarycznej mocy obliczeniowej – niemal identycznie co w przypadku 2 procesorów xeon o niższym taktowaniu.

Co jeśli nie dysponujemy tak dużym budżetem? Cóż w niższej cenie nie kupimy Mac’a Pro, albo dostaniemy używany egzemplarz z podzespołami sprzed 2-3 lat. Proponuję coś takiego:

  • płyta główna ASUS P8Z68 DELUXE – około 930zł
  • procesor INTEL CORE i7 2600 – 4 rdzenie (8 wątków), 3,2GHz  – około 1200zł
  • 16GB pamięci ram ddr3 – 1600MHz - około 360zł
  • dysk twardy 1b 7200 obr. – około 400zł
  • dysk SSD 128GB – około 750zł
  • karta graficzna – Ge Force GTX 560 - około 750zł
  • zasilacz BEQUIET StraightPower E9-700W – około 520zł
  • obudowa – od 200zł
  • klawiatura, mysz – około  150zł
  • nagrywarka blu-ray – około  300zł
  • system operacyjny – od około 300zł za standardową licencję Windows 7

SUMA: około 5,6 tyś zł

Jak widać, za 1/3 ceny Mac’a Pro, można złożyć przyzwoity i naprawdę szybki komputer do obróbki zdjęć oraz materiału video. Zapewniam, że odpowiednie dobranie markowych komponentów oraz używanie legalnego oprogramowania zagwarantuje nam stabilność taką jak w „legendarnych” produktach Apple. Jeszcze kilka lat temu, kiedy na komputerach PC królował Windows Xp, a w komputerach Apple montowano procesory Power PC – mogły wydawać się one  szybszym i stabilniejszym rozwiązaniem niż popularne i tańsze blaszaki. Obecnie Apple korzysta z tych samych chipsetów oraz procesorów, które montowane są w PC – mowa tu o platformie Intel. Różnica pomiędzy Makiem a PC to jedynie system operacyjny oraz oprogramowanie. No do tego dochodzi oczywiście jeszcze specyficzny design oraz niczym nieuzasadniona cena, często zawyżana w naszym kochanym kraju.

Plotki o mitycznej stabilności oraz szybkości komputerów Apple można obecnie traktować jako zwykłe bajki, zwykłe blaszaki dorównują a niejednokrotnie przewyższają parametrami i komfortem pracy produkty Apple.

Cześć z Was może oczywiście się z tym nie zgodzić – trudno nie bronić swojego sprzętu jeśli wydało się niego 15tyś zł, a podobny można by było złożyć dużo taniej. Jeśli chodzi zaś o oprogramowanie jak i użytkowanie takich komputerów – to kwestia tylko i wyłącznie przyzwyczajenia. Wybór pozostawiam jednak Wam – mam jednak nadzieję, że temat zakupu komputera do obróbki jest teraz jaśniejszy.

 

 

 

 

Czytaj dalej

Muszla oczna

Jak szybko i łatwo zmodyfikować lustrzankę?

Zakup muszli ocznej to prosty i tani sposób aby w znaczący sposób ulepszyć nasza lustrzankę. W nowoczesnych lustrzankach ciężko znaleźć model z dużym wizjerem kryjącym 100% kadru. Producenci ograniczając koszty wyprodukowania aparatów decydują się na zmniejszanie wielkości korpusów a co za tym idzie stosowanie mniejszych pryzmatów. W efekcie dostajemy bardzo mały wizjer, przez który trudno jest dokładnie wykadrować zdjęcie czy chociażby obserwować drobne szczegóły. Standardowa muszla oczna chroni nasze oko oraz skronie przed kontaktem z twardymi elementami obudowy. W żaden sposób nie chroni nas przed promieniami światła wpadającymi z boku do wizjera. To jest właśnie główny powód aby kupić muszlę oczną z prawdziwego zdarzenia. Kształty zależą głównie od modelu aparatu (są zarówno przypominające właśnie muszlę, ale spotkamy także idealnie okrągłe). Na ogół zrobione są z miękkiej gumy tak aby w dowolnym momencie można było łatwo ją zwinąć. Poniżej znajduje się animacja pokazująca muszlę oczną do Nikona D700 w dwóch położeniach.

Wizjer jest elementem podatnym na zabrudzenia (kurz, odciski palców), co w połączeniu z wpadającymi z boku promieniami słońca może całkowicie uniemożliwić wykonanie zdjęcia. Warto więc zaopatrzyć się w muszlę oczną oraz co jakiś czas czyścić szybkę wizjera. Oczywiście problem znika, gdy decydujemy się na kadrowa nie poprzez tryb live view, korzystając z wyświetlacza.

Warto więc wydać kilkanaście bądź kilkadziesiąt złotych (w zależności od posiadanego aparatu) na zakup nowej muszli ocznej.

 

Czytaj dalej

Pasek reporterski Quick Strap – wygoda i nieograniczone możliwości

Dzisiaj kilka słów o pasku, który potrafi bardzo ułatwić życie fotografa. Pasek reporterski Quick Strap.

Pasek jak pasek, ale czym się różni od tego, który mamy standardowo w lustrzance? Różnica to  przede wszystkim mocowanie. Mamy śrubę, którą przykręcamy do obudowy aparatu oraz nakrętkę kontrującą. Całość przekładamy przez głowę i ramię. Nasz aparat jest bezpieczny, nie musimy przytrzymywać ręką aparatu, co na ogół było konieczne w przypadku noszenia aparatu na ramieniu. Swobodę ruchów i szybkość reakcji umożliwia zapinka, która swobodnie porusza się po gładkiej części wzdłuż naszego paska. Dzięki temu możemy szybko sięgnąć po aparat i zrobić zdjęcie. Nie ma tu mowy o bólach szyi, ciężar aparatu spoczywa na ramionach. W przypadku kupna dwóch takich pasków producent dodaje klamrę, która umożliwia połączenie pasków w szelki. Oczywiście możemy dowolnie regulować długość paska, dostosowując ją do wzrostu.

Nie jest problemem podpięcie do niego ciężkiego profesjonalnego body z gripem oraz teleobiektywem. Aparat jest zawsze przy nas, a podczas biegu nie „dynda” się na szyi jak wahadło :) Co ważne aparat spoczywa z boku, przez co łatwiej go ukryć np. kiedy uprawiamy fotografię uliczną czy dokumentalną.

Co oferuje Quick Strap:

  • odciążenie kręgów szyjnych kręgosłupa
  • swoboda ruchów (wolne ręce)
  • szybkość reakcji
  • możliwość połączenia dwóch pasków w szelki
  • jest dobrze wykonany i nie zrujnuje naszego portfela

Ja pasek kupiłem bezpośrednio od producenta na portalu aukcyjnym. Nie wiem jak teraz ale około roku temu za 2 paski dałem około 120zł :) Za tą cenę dostaniemy komfort oraz możliwości jakich nie mieliśmy używając standardowego paska. Polecam każdemu.

Czytaj dalej

Jak robić dobre zdjęcia w plenerze?

Jak robić dobre zdjęcia w plenerze?

Potrzebne nam będą:

  • aparat z możliwością zapisu w RAW oraz trybem zdjęć seryjnych
  • lampa błyskowa (najlepiej zewnętrzna)
  • blenda, parasolka
  • pomocnik :)

 

Podczas fotografowania osób w plenerze ważne jest odpowiednie oświetlenie. Nie zawsze mamy pełną władzę nad światłem, i nie zawsze wpływa ono korzystnie na nasze zdjęcia. Nawet piękna słoneczna pogoda bywa czasem zdradliwa. Jeśli fotografujemy w słoneczny dzień a słońce jest wysoko wówczas powstaną bardzo głębokie cienie: pod oczami, pod nosem itp. Wszystko zależy od urody fotografowanej osoby, czasem nie trzeba wielu zabiegów aby zniwelować niekorzystne cienie, a w innej sytuacji cienie zrobią z fotografowanej osoby brzydkiego potwora. Jeśli już musimy fotografować w ostrym słońcu, użyjmy blendy, która odbije część promieni słonecznych i zredukuje w pewnym stopniu uciążliwe cienie. Trzeba tylko uważać aby nie oślepić modela. Na rynku dostępne są blendy 5 w 1, dzięki którym dobierzemy ilość odbijanego światła oraz jego temperaturę (biała, srebrna bądź złota powierzchnia).

Innym sposobem na zredukowanie cieni jest użycie lampy błyskowej w trybie TTL. Jest to wygodna metoda, ponieważ nie potrzebujemy tutaj pomocnika z blendą czy statywu, ale jej minusem jest prostopadłe słup światła padający na modela. Cienie zostaną usunięte, ale przy okazji ciało (twarz) modela straci przestrzenność.

Najlepszym rozwiązaniem jest użycie zewnętrznych lamp błyskowych na statywach z parasolkami, które doskonale rozproszą światło. Jeśli ustawimy je pod pewnym kątem do fotografowanej osoby, zredukujemy brzydkie cienie, ale jednocześnie nadamy twarzy nieco przestrzenności oraz plastyki.

W przypadku gdy fotografujemy kiedy słońce jest nisko nad horyzontem, korzystamy również z tych metod, ale trzeba pamiętać o użyciu złotej powierzchni blendy oraz foliach ocieplających temperaturę barwową światła błyskowego. Wszystko po to aby uzyskać możliwie zbliżone barwy światła słonecznego oraz sztucznego (w przypadku lamp błyskowych).

Kiedy słońce nam nie sprzyja, tzn jest pełne zachmurzenie lub fotografujemy wieczorem wówczas jedynym rozwiązaniem jest użycie lamp błyskowych – blend a na nic się zda ponieważ nie ma czego odbijać.

Co jeśli nie mamy lampy błyskowej ani blendy? Jeśli nasz aparat posiada możliwość robienia zdjęć seryjnych a dodatkowo w formacie RAW, to jest dość proste rozwiązanie, które pomoże uratować zdjęcia przed złym naświetleniem. Techniką, którą się tu posłużymy jest tzw. braketing czyli wykonanie kilku zdjęć seryjnych z różnymi nastawami. Z reguły wykonuje się 3 zdjęcia, jedno niedoświetlone kolejne normalne oraz prześwietlone. Różnicę ekspozycji możemy wybrać w aparacie, do naszych celów wystarczy około 1EV. Ważne aby podczas robienia zdjęcia model stał nieruchomo, wówczas dostaniemy 3 zdjęcia praktycznie nieporuszone względem siebie. W programie graficznym nakładamy te 3 zdjęcia na siebie i przy pomocy pędzla i maski „malujemy światłem”. Można w ten sposób przyciemnić zbyt jasne niebo oraz rozjaśnić fotografowaną sylwetkę, równoważąc tym oświetlenie całej sceny.
Przedstawione metody i porady dotyczące fotografowania w plenerze nie należą może do najprostszych oraz najtańszych, jednak efekty ich wykorzystania będą z pewnością warte włożonej pracy. Oczywiście trzeba nieco praktyki i doświadczenia aby szybko i poprawnie dobierać siłę lamp czy kierunek świecenia, ale to przyjdzie z czasem.

 

Czytaj dalej

Torba czy plecak?

W zależności jaki rodzaj fotografii uprawiamy, powinniśmy wybrać odpowiedni ekwipunek. W zależności czy naszą pasją jest fotografia przyrodnicza, fotografia ślubna, fotografia ślubna Wrocław czy może fotografia reporterska, powinniśmy wybrać coś odpowiedniego do tego zajęcia. Jeśli dużo jeździmy po świecie i np uwielbiamy górskie wycieczki z aparatem to najlepszym wyborem będzie dla nas plecak fotograficzny. Zmieścimy do niego spokojnie dwa aparaty, komplet obiektywów oraz inne akcesoria. Znajdzie się też miejsce na butelkę wody czy kanapki. Sprawa ma się inaczej jeśli wykonujemy reportaże, wtedy plecak nie jest tak poręczny, bo często zmieniamy obiektywy. Wówczas lepszym wyjściem będzie zakup torby fotograficznej, którą nosimy przewieszoną przez ramię i mamy do niej swobodny dostęp. Wadą takiego rozwiązania jest nierównomierne rozłożenie ciężaru. Efektem tego będą bóle kręgosłupa oraz barków. Jeśli mamy odpowiednio zasobny portfel możemy zaopatrzyć się zarówno w torbę jak i plecak fotograficzny. Warto także pomyśleć nad kupnem torby na statyw, dzięki czemu wygodnie przetransportujemy nawet ciężki i stabilny statyw, chroniąc go jednocześnie przez złymi warunkami atmosferycznymi. Duży wybór toreb oraz plecaków jest na serwisach aukcyjnych czy też sklepach internetowych. Przed zakupem warto jednak wybrać się do lokalnego sklepu foto i przymierzyć i dokładnie obejrzeć torbę czy plecak.

Czytaj dalej
content top